WOJNA O MEKSYK…(ALSO IN ENGLISH)
 

 

Tak się przydarzyło, że wylądowaliśmy na wojnie. Wojna nie o byle co, bo toczyła się o Meksyk. Początkowo miała być to pokojowa demonstracja, skierowana przeciwko nowo wybranemu prezydentowi Enrique Pena Nieto, ale wydarzyło się zgoła odwrotnie. Ale  zacznijmy od początku.
Sytuacja polityczna w Meksyku od dawna nie rysowała się kolorowo dla mieszkańców. Ostatnia dekada była przesycona przemocą, która spowodowana była nieudaną wojną antynarkotykową, wcześniejszego prezydenta Felipe Calderona. Społeczeństwo zmęczone narastającą przemocą i restrykcjami potrzebowało zmian. I w to miejsce wpasował się jak idealnie uszyty garnitur populista Enrique Penia Nieto. Wybrany na prezydenta 1 lipca tego roku, w dniu zamieszek został oficjalnie zaprzysiężony. Przed budynkiem kongresu, zebrały się setki ludzi, którzy przybyli aby manifestować swoje niezadowolenie z wyniku wyborów. Jednym z głównych organizatorów protestu jest ruch Yo soy 132 (Jestem 132), będący buntem młodego pokolenia przeciwko dezinformacji i manipulacjom.  Niezadowolenie manifestowali także starsi którym nieprzerwane 71 letnie panowanie partii PRI, kojarzy się z korupcją, represją oraz niestabilnością polityczną. Penia Nieto został oficjalnie posądzony przez swojego rywala, przedstawiciela lewicy Lopeza Obradora o manipulację medialną, korupcję oraz sfałszowanie wyniku głosowania.
Początkowo miała być to pokojowa demonstracja skierowana przeciwko nowo wybranemu prezydentowi. Przerosło to nasze wszelkie oczekiwania. Niezadowolenie społeczeństwa było jak bańka mydlana, która prędzej czy później musiała pęknąć. Tym samym zamiast oficjalnych skarg i żali w kierunku otoczonego kordonem policji kongresu, poleciały kamienie i wszystko co było pod ręką. Z minuty na minute sytuacja rozwijała się coraz bardziej. Kordon policji osłonięty stalowym murem zalewany był jak brzeg morza kolejnymi falami demonstrantów. Policja nie pozostawała bierna i z granatników co rusz w tłum wystrzeliwała pociski z gazem i ładunkami hukowymi.
Manifestanci tłumaczą iż jest to początek władzy totalitarnej w Meksyku. Władzy która już pierwszego dnia swoich rządów, zablokowała pół miasta, aby umożliwić nowemu prezydentowi, przejazd do gmachu kongresu. Z ust rozgoryczonego tłumu padały pytania: – Dlaczego nie możemy być uczestnikami zaprzysiężenia, – Co nowy prezydent ma do ukrycia, – Czemu musiał użyć  tysięcy policjantów aby doprowadzić swoje zaprzysiężenie do końca.
Nasza obecność na miejscu, z obserwacji przerodziła się w walkę o życie. W hałasie ładunków hukowych i oparach gazu łzawiącego, pomiędzy deszczem kamieni przemykaliśmy niczym partyzanci, próbując zdobyć materiał filmowy. W pewnym momencie z tłumu wyłoniła się ogromna ciężarówka. Prowadzona była przez trzech zamaskowanych śmiałków, uderzyła w barykady zmontowane przez policję, bez mała je rozbijając. Był to moment przełomowy. Z nieba posypały się granaty gazowe, kamienie oraz gumowe pociski. Wtedy też okazało się, że cegłówki to za mało i w stronę kordonu zaczęły lecieć świecące i pachnące koktajle Mołotowa. Policja postanowiła zgasić zdecydowany zapał demonstrantów i w ruch poszły armatki wodne. Nie ostudziło to jednak rozgrzanego jak piec hutniczy tłumu, który koktajlami starał się doprowadzić do wybuchu ciężarówki.
Plac broni – płomienie, latające cegłówki i inne elementy wystroju oraz wszechobecny gaz, doprowadzający do płaczu jak małe dziecko szampon – wygnały nas z centrum wydarzeń. Nie wiemy czy udało się wysadzić samochód, jednak wiemy na pewno, że podczas akcji, jedna osoba przepłaciła sprawę życiem, natomiast kilkadziesiąt zostało rannych. Nasuwa się pytanie czy polityka jest wykorzystywana dla poprawiania warunków życia ludzi czy też ludzie wykorzystywani są dla poprawienia warunków życia polityków. Niestety zapowiada się kolejna długa i smutna kadencja zapisana na kartach historii tego pięknego kraju.

TEXT IN ENGLISH ———————————————————————————————

What happened is that, we ended up in the war. War, not about anything, war for Mexico. Initially it was supposed to be peaceful demonstration, directed against the newly elected President Enrique Pena Nieto, but quite opposite has happened. But let’s start from the beginning.

The political situation in Mexico has long stood out of stability for the local people. The last decade has been saturated with violence, which was due to a failed drug war, lided by previous President Felipe Calderon. Society, tired of violence and restrictions needed changes. And in this place perfectly fits like a tailored suit Enrique Penia Nieto. Elected for the president on July 1 of this year, by the day of the riots was officially inaugurated. In front of the Congress, gathered hundreds of people who came to demonstrate their dissatisfaction with the outcome of the election. One of the main organizers of the protest was movement Yo soy 132 (I am 132), which is a rebellion of the younger generation against the desiformation and media manipulation. The discontent was also manifested by older people who remembre 71 years of uninterrupted rule of the PRI party, as a corruption, repression and political instability time. Penia Nieto was formally accused by his rival, representative of the left, Lopez Obrador of media manipulation, corruption and falsification of voting results.

Initially it was supposed to be peaceful demonstration directed against the newly elected President. It exceeded all our expectations. Public discontent was like a soap bubble that sooner or later have had to break. Thus, instead of official complaints and laments, in the direction of the Congress, surrounded by police cordon, stones and everything what was at hand were thrown. From minute to minute the situation grew more and more. Police cordon protected by a steel wall was flooded as the sea shore, by wave after wave of protesters. The police have not remained passive. They shoot gas granates and sound shells against the crowd.

The demonstrators explained that this is the beginning of the totalitarian regime system in Mexico. The regime that appeard already on the first day of the PRI power, blocked half of the city to allow the new president, to get to the Congress building. From the mouth of the crowd feled questions: – Why can not we be partakers of swearing, – What’s new president has to hide, – Why does he need to use a thousand of police officers to bring his inauguration to the end.

Our presence on the site, from the observation turned into a fight for live. In the noise and fumes of tear gas, between the rain of stones we flashed by like partisans, trying to get the documentary material. At one point, the crowd emerged a huge truck. Was carried out by three masked adventurers, and hit the barricade mounted by the police, nearly breaking it. It was a turning point. The sky rained by gas grenades, rubber bullets and stones. Then it turned out that bricks was not enough and in that moment the glowing and fragrant Molotov cocktails began to fly. The police decided to extinguish the crowd with the water cannons. It did not calm the protesters, who tried to blow of the truck.

Battlefield – the flames, flying bricks and other design elements, and the ubiquitous gas – drove us out of the action. We do not know if the truck was finally blowed of, but we know for sure that during the action, one person overpaid the situation by life while dozens were injured. Now the question is whether the policy is used to improve the living conditions of the people or the people are exploited to improve the living conditions of the politicians. Unfortunately, it seems to be another long and sad campain, written in the history of this beautiful country.

 

Tagi , DEMONSTRACJA W MEKSYKU, ENRIQUE PENIA NIETO, WOJNA O MEKSYK, WYBORY W MEKSYKU, ZAMIESZKI W MEKSYKU

2 myśli nt. „WOJNA O MEKSYK…(ALSO IN ENGLISH)

  1. shaffa, :

    pojechali ułani i już wojna
    a tak serio – mam nadzieję, że sytuacja nie wpłynie za bardzo na Waszą misję…
    foty rewelka – pozdro

    Odpowiedz
    • admin, :

      szafciak fajnie ze obczajasz, ułani dają rade, stuk puk puść panienko hehehhehhe

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi