INDIANIE EMBERA
brak komentarzy
 

Reakcje na nasze seanse bywają różne, od wybuchów śmiechu w momentach przez nas nieoczekiwanych, przez poważne oklaski dopiero po skończonym filmie, aż po prawie pustą salę na jednym z seansów.
Nasze pierwsze kino u plemienia Embera, wydarzyło się zupełnie przypadkiem ale miało doskonałą i niesamowitą atmosferą. W chacie, ustawionej 2 metry nad ziemia na grubych palach, bez ścian, przykrytej jedynie palmową strzechą, rozbłysło światło projektora. Cała, niemała rodzina zgromadziła się w jednym miejscu i z zaciekawieniem zaczęła obserwować filmy. W ciemnościach świeciły się tylko oczy wszystkich zgromadzonych dzieci. Gdy nasi przyjaciele zobaczyli zabudowania polskich wsi, podwójne okna w murowanych domach i dowiedzieli się, że mango ani banany tam nie rosną, byli wyraźnie zaniepokojeni . Po wspólnej dyskusji uznaliśmy, że w tej naszej Polsce B jest nawet gorzej niż to niektórzy rysują.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi