GDZIEŚ ZA PANAMSKIM KOŚCIOŁEM
brak komentarzy
 

 

- A gdzie ksiądz myśli by rozstawić ekran?
- A ta biała ściana nie będzie dobra?
- Która?
- No ta tutaj
- Tu? Na kościele???

I tak po krótkiej wymianie zdań przystąpiliśmy do instalacji kina robiąc pierwsze próby na dość niecodziennym dla nas ekranie. Ksiądz Angel jak przepowiedział, tak się stało. Na naszą projekcję przyszło mnóstwo lokalnej, poukładanej młodzieży. Szymon stanął na wysokości zadania i niczym z ambony zaczął prelekcję opisując najpierw Polskę, dziwacznego podróżnika o imieniu Halik, założenia i przebieg projektu, a następnie wprowadzał widzów do filmów. Dziesiąta muza porwała naszych gości i każdy film zbierał brawa. Był jednak jeden, który tych braw otrzymał znacznie więcej – „Narodziny Narodu” Kamila Polaka. Zdażyło się tak za sprawą pierwszej sceny filmu, po której ksiądz Angel jakby mógł to dostałby wypieków na twarzy. Niemniej na koniec klaskał najgłośniej…

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi